Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Paula Duda/Korona Kielce
Fot. Paula Duda/Korona Kielce
Błanik i Mosór po Jagielloni: Zdecydowanie jest to falstart Korony, bo nasze ambicje są znacznie większe
autor
Piotr Szczepanik
2026.07.26 23:28

Po sobotnim, przegranym przez Koronę 0:1 meczu z Jagiellonią na pytania dziennikarzy odpowiadali Dawid Błanik i Ariel Mosór.

 

 

Dawid Błanik:

(Podsumowanie meczu) 
- Jestem pewien, że zostawiliśmy bardzo dużo zdrowia i serca na boisku, więc tym bardziej boli nas utrata bramki w końcówce meczu. Uważam, że było wiele dobrych sytuacji, które musimy pielęgnować, ale też były takowe, które musimy poprawić. Teraz mamy dwa tygodnie na to, aby to przetrenować i w meczu z Legią być zdecydowanie lepszą drużyną.

(Plan na spotkanie) 
- Nie dostaliśmy polecenia, aby się bronić i grać na 0:0. Myślę, że początek meczu pokazał, że przyjechaliśmy po trzy punkty. Wydaje mi się, że do 30. czy 40. minuty Jagiellonia nam nie zagroziła – kontrolowaliśmy przebieg gry. Mieliśmy swoje sytuacje, ale zabrakło konkretów. Naszym planem nie była twarda obrona. Zdajemy sobie sprawę z tego, z kim i gdzie graliśmy, dlatego to było trudne spotkanie i sądzę, że to było dzisiaj widać.

(Mała ilość sytuacji ofensywnych)
- Zgodzę się, że to było przeciętne spotkanie pod kątem gry ofensywnej. Nie było zbyt wielu sytuacji, po których obie drużyny wchodziły w pole karne rywala. Zresztą pokazuje to wynik. To był mecz jednego, “złotego” gola – kto strzelił, ten wygrał – i niestety była to Jagiellonia.

(Czy to był falstart Korony?)
- Zdecydowanie jest to falstart Korony, bo nasze ambicje są znacznie większe. Jechaliśmy do Białegostoku pewni siebie po trzy punkty, ale przegraliśmy spotkanie, więc musimy to przeanalizować tak, aby być lepszą drużyną w przyszłości, także tej najbliższej.

(Przełożony mecz z Górnikiem i przerwa)
- Po takiej przegranej chciałbym już jutro grać mecz, więc to będą ciężkie dwa tygodnie, ale mam nadzieję, że to będzie produktywnie spożytkowany czas, który zaowocuje w następnych spotkaniach.

(Siła i braki formacji ofensywnej Korony)
- To nie jest tak, że nasza ofensywa jest słaba w momencie, kiedy nie strzelamy goli. Razem bronimy, razem atakujemy, więc wszyscy odpowiadamy za nasz bilans bramkowy. Czego brakuje ofensywie Korony? Wydaję mi się, że obecnie brakuje świeżości, bo to było dopiero pierwsze ligowe starcie, więc też musimy przywyknąć do pewnych zmian. Zmieniliśmy formację, więc to też nie jest tak, że nagle zaczniemy wygrywać po 4:0. Potrzebujemy treningów i czasu, aby móc wypracować pewne automatyzmy i wówczas będzie lepiej.

 

Ariel Mosór:

(Podsumowanie oraz jego występ w tym meczu)
- Nie powiedziałbym, że byłem najlepszym zawodnikiem w drużynie. Przegraliśmy mecz, dlatego tak nie powiem. Wielka szkoda, bo straciliśmy bramkę w końcówce. Myślę, że spotkanie było wyrównane. Obie drużyny miały swoje sytuacje, aby je rozstrzygnąć i niestety zrobiła to Jagiellonia. Nie wywozimy żadnych punktów z Białegostoku i musimy przepracować te dwa tygodnie. Jestem pewien, że wyciągniemy wnioski i w następnych meczach będziemy się starać zdobyć komplet punktów.

(Mała ilość sytuacji ofensywnych)
- Obie drużyny były dobrze przygotowane do tego starcia – my wiedzieliśmy, jak Jagiellonia będzie grać, oni wiedzieli, jak my będziemy grać. Wiedzieliśmy, co może nas czekać, dlatego tak to wyglądało.

(Jak padła bramka?)
- Ciężko określić na gorąco, co tam się wydarzyło. To był cymbergaj – piłka się odbijała, nagle trafiła pod stopy zawodnika Jagi. Było w tym trochę ich szczęścia, ale taka jest piłka.

(Czy to był falstart Korony?)
- To nie jest dobry start sezonu, ale jeszcze 33 kolejki przed nami i myślę, że z meczu na mecz będziemy wyglądać coraz lepiej. Trzeba powiedzieć, że nie mierzyliśmy się ze słabą czy średnią drużyną, bo w ostatnich sezonach Jagiellonia regularnie staje na podium Ekstraklasy. Zdecydowanie nie jesteśmy zadowoleni, bo nasze ambicje są większe, ale taka jest piłka.

(Czego zabrakło Koronie?)
- Może trochę szczęścia, aby to nam piłka się gdzieś odbiła w polu karnym przeciwnika i żebyśmy mieli taką sytuację, bo można powiedzieć, że Jagiellonia też nie miała stuprocentowych okazji do strzelenia gola. Moim zdaniem to był po prostu przypadek.

 

Korona Kielce rozegra następne spotkanie ligowe w sobotę, 8 sierpnia, o godzinie 20:15. Wówczas Złocisto-Krwiści podejmą na Exbud Arenie Legię Warszawa.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ