W niedzielę, 18 października, Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań w spotkaniu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

W poprzedniej serii gier Złocisto-Krwiści przegrali na wyjeździe 0:2 z Pogonią Szczecin, tracąc bramki zarówno w końcówce pierwszej, jak i drugiej połowy.
Trener Jacek Zieliński zapewnił, że sztab szkoleniowy wyciągnął wnioski z tego meczu. Jednocześnie podkreślił, że jego podopiecznym zabrakło odwagi w ofensywie:
- Dogłębnie analizujemy każdy mecz. W tym wypadku była ona rzeczowa. W Szczecinie zabrakło nam odwagi w grze ofensywnej oraz wejść w pole karne. Gra w środku pola oraz defensywie była przyzwoita, mimo że nie ustrzegliśmy się dwóch błędów, które zakończyły się utratą bramki. Rozwijając wcześniejszą myśl, nie wywarliśmy odpowiedniego nacisku na rywala, wiedząc, że gra on bardzo dobrze w pobliżu własnej “szesnastki”. Powtórzę się, ale popełniliśmy grzech zaniechania. Wiemy, co zrobiliśmy źle, pracowaliśmy nad tym i chciałbym, żeby efekty były widoczne już w niedzielę.
Doświadczony szkoleniowiec stwierdził także, że gra ofensywna zespołu wygląda coraz lepiej, jednakże potrzeba jeszcze czasu, aby była ona zadowalająca:
- Piłka nożna jest taką dyscypliną, w której głośne transfery nie tworzą od razu zespołu. Rozwój drużyny to jest proces, który nie trwa dwa czy trzy tygodnie – potrzebny jest czas. Zdaję sobie sprawę, że każdy w Kielcach chciałby zespół, który byłby ligowym dominatorem, ale na razie to nie jest możliwe. Chłopaki tworzą zalążki dobrych akcji, są indywidualne akcje, jednakże brakuje nam jeszcze automatyzmów oraz powtarzalności. Nie szukam alibi, ponieważ nie byłoby ono wytłumaczeniem, ale ściągaliśmy zawodników pod koniec okienka. Byli wówczas na różnym etapie przygotowań, dlatego powinni dostać trochę czasu. Wygląda to coraz lepiej, ale niestety nie przekłada się na wyniki punktowe.
Ponadto 65-latek zaznaczył, że w nadchodzącym starciu zawodnikom nie zabraknie odwagi, lecz muszą oni zachować spokój i być pewni w defensywie:
- Jestem pewien, że nie zabraknie nam odwagi, jednakże musimy zachować zimną głowę oraz zagrać dobrze w defensywie, aby ustrzec się tych błędów, które przyczyniły się do naszej porażki w Szczecinie. Najbardziej boli nas fakt, iż Pogoń wykorzystała wszystko, co miała. Potrafimy grać w piłkę i chcemy to pokazać przy Bułgarskiej. Nie patrzymy na wyniki Lecha w Lidze Europy, ponieważ to było zderzenie z rywalami z o wiele wyższej półki. Nie zapominamy, iż jest to najlepsza drużyna w Ekstraklasie. Zdajemy sobie sprawę z rangi wydarzenia, ale jest to dla nas także duża motywacja.
Szkoleniowiec pochodzący z Tarnobrzegu nie odczuwa presji związanej z tą potyczką, ponieważ jest ona nieodłącznym elementem piłki nożnej:
- Presja w piłce jest codziennością, dlatego nie odczuwam tego, aby była ona większa – nie podchodzę do tego w ten sposób. Skupiam się na elementach, które możemy poprawić, oraz wykonywanej przez nas pracy, a uważam, że wykonujemy ją dobrze, dlatego jestem przekonany, że jej efekty nadejdą. Wiem, że pojawiają się zniecierpliwienie oraz duże oczekiwanie na skutki tej pracy, ale wiem, że one się pojawią. Bądźmy cierpliwi.
Trener Złocisto-Krwistych nie będzie mógł skorzystać w Poznaniu z usług Huberta Zwoźnego, który zmaga się z urazem więzadła rzepki w kolanie, do którego doszło podczas jednego z tegotygodniowych treningów. Obrońca powinien powrócić do gry za kilka-kilkanaście dni.
Lech ma natomiast za sobą dotkliwą porażkę. W miniony czwartek (15 października) Kolejorz przegrał 0:4 z niemieckim Bayerem Leverkusen w meczu drugiej kolejki fazy ligowej Ligi Europy.
Zieliński nie uważa, iż będzie to ułatwieniem dla Korony, ponieważ mistrzowie Polski powinni być przygotowani do gry na kilku frontach:
- Myślę, że taki zespół jak Lech musi być przygotowany personalnie do gry na trzech frontach. Zdaję sobie jednak sprawę, że godzenie gry w lidze z grą w Europie jest trudne. Szczególnie wtedy, kiedy przychodzi Ci się mierzyć z takimi rywalami jak Bayer Leverkusen, Benfica, Crystal Palace czy Sunderland. 16 lat temu poległem na tym zadaniu. Jest to duże wyzwanie dla Kolejorza, ale obecnie są mądrzejsi o wcześniejsze doświadczenia, których ja nie miałem.
Obrońca kielczan – Wiktor Długosz – powiedział, że poznanianie gra przewidywalną, lecz atrakcyjną dla oka piłkę:
- Myślę, że Lech gra przewidywalnie. Każda osoba związana z piłką wie, jak dobrze operują piłką. Ich gra w środkowej strefie jest momentami imponująca. Dysponują bardzo jakościową kadrą. Ofensywa zawsze była ich siłą i groźną bronią.
Korona Kielce zajmuje obecnie ósme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 15 punktów, natomiast Lech Poznań jest wiceliderem Ekstraklasy, mając na koncie tyle 22 oczka.
Początek spotkania o godzinie 17:30. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A