W minioną środę (28 października) Industria Kielce wygrała w Hali Legionów 40:35 z norweskim Kolstad Håndball w meczu szóstej, ostatniej kolejki Ligi Mistrzów. Gośćmi pomeczowej konferencji prasowej byli drugi trener Żółto-Biało–Niebieskich – Kamil Siedlarz – oraz rozgrywający kielczan – Michał Olejniczak.
Kamil Siedlarz:
(Podsumowanie meczu)
- Miejmy nadzieję, że wszyscy zakończyli ten mecz w zdrowiu. Jesteśmy zadowoleni z tego spotkania, chcieliśmy zakończyć zmagania w fazie grupowej zwycięstwem w dobrym stylu. Myślę, że kibice mogli być zadowoleni, ponieważ rozegraliśmy wiele akcji, które były ciekawe dla oka.
(Negatywy)
- Możemy być zadowoleni ze zwycięstwa, jednakże w takich wypadkach zawsze widzimy pewne pole do poprawy. Popełniliśmy zbyt dużo błędów technicznych. Myślę, że nasza skuteczność mogła być lepsza, mimo że w drugiej połowie ten wskaźnik był już wyższy niż w ostatnich spotkaniach. Pozwoliłoby to na wygraną większą różnicą bramek.
(Debiut Milorada Bakicia)
- Milorad nie był jeszcze w pełni gotowy, aby grać w kontakcie. Wykonuje dużo ciężkiej pracy i bardzo chciał już wrócić na parkiet. Niestety proces rehabilitacji zakończy się dopiero po przerwie reprezentacyjnej. Pomógł jednak nam, wykonując rzuty karne. Robił to perfekcyjnie [stuprocentowa skuteczność (4/4) – przyp. red.] i myślę, że to była nagroda dla niego. Mógł poczuć ten klimat i być bliżej zespołu.
(Następna runda Ligi Mistrzów)
- Będziemy chcieli jak najlepiej przygotować się do rundy głównej. Rozegramy w niej mecze z jednymi z najlepszych zespołów w Europie [Barcelona czy Sporting – przyp. red]. Wiemy także, iż rozpoczniemy zmagania z zerowym dorobkiem punktowym, dlatego każde starcie będzie dla nas małym finałem. Chcemy awansować do ćwierćfinału, dlatego musimy wygrywać każde spotkanie.
(Większa swoboda w działaniach ofensywnych)
- Graliśmy swobodniej w ataku. Myślę, że zawodnicy odzyskali komfort psychiczny. Doskonale wiedzieliśmy, o jaką stawkę toczył się mecz w Lucernie, dlatego chcieliśmy przystąpić do dzisiejszego starcia w mniej bojowym nastawieniu, utrzymując jednocześnie wysoką koncentrację. Wydaję mi się, że nasze akcje miały trochę więcej polotu.
(Podsumowanie fazy grupowej)
- Na początku rozgrywek mieliśmy swoje problemy. Dzisiejszy mecz był pierwszym w tym sezonie, do którego zgłosiliśmy 16 zawodników. Co prawda, jeden z nich wchodził tylko na rzuty karne, a drugi w ogóle nie wszedł na parkiet, jednakże jest to nasz mały sukces. Był to dla nas trudny okres, ale postawiliśmy wiele małych kroków do przodu. Myślę, że rozwinęliśmy się w tym czasie.
Michał Olejniczak:
(Podsumowanie meczu)
- Myślę, że można podsumować to spotkanie w prosty sposób. Wykonaliśmy plan na to starcie. Jestem zadowolony, że już od samego początku gra toczyła się pod nasze dyktando i byliśmy w stanie utrzymywać kilkubramkową przewagę. Oczywiście nie ustrzegliśmy się przestojów, jednakże cieszę się, że każdy z nas potraktował ten mecz poważnie i nie oszczędzał sił.
(Większa swoboda w działaniach ofensywnych)
- Otrzymaliśmy pozwolenie od sztabu szkoleniowego na swobodniejszą grę w ataku. Kiedy wiesz, że wyszedłeś z grupy, możesz ponieść się fantazji. Oczywiście musisz wziąć za to odpowiedzialność, ale zdecydowanie przyjemniej gra się wtedy, kiedy emocje w Tobie nie buzują.
(Powrót do formy po kontuzji)
- Myślałem, że już wróciłem do odpowiedniej dyspozycji, jednakże dzisiaj odczułem intensywność czterech, ostatnich tygodni. Oczywiście nie grałem w pełnym wymiarze czasowym, natomiast moje ciało regeneruje się trochę wolniej w porównaniu do innych zawodników. Myślę, że wraz z upływającym czasem moja forma fizyczna będzie rosła.
(Podsumowanie fazy grupowej)
- Czujemy niedosyt po meczach z Magdeburgiem, ponieważ graliśmy przyzwoicie i równo, lecz zabrakło nam przełamania rywala. Musimy się zastanowić, co spowodowało, iż nie byliśmy w stanie przejąć inicjatywy. Cieszy natomiast zwycięstwo w Lucernie pod presją. Spotkania z Kolstad poszły zgodnie z planem. Głównym pozytywem jest awans do następnej rundy.
Ze względu na starcia reprezentacji narodowych Industria Kielce rozegra następne spotkanie dopiero w środę, 11 listopada, o godzinie 15. Wówczas Żółto-Biało-Niebiescy podejmą w Hali Legionów PGE Wybrzeże Gdańsk w ramach meczu dziewiątej serii gier Lotto Superligi.